MTB kamper – miejscówki, bezpieczeństwo i trochę o „samości”

Wpis będzie na bieżąco aktualizowany, bo przecież ciągle gdzieś mnie nosi, więc miejscówki, które sprawdzę osobiście i będą godne polecenia umieszczę właśnie tutaj.


Sama, nie samotna

Ciągle zastanawia minie fakt, że w dzisiejszych czasach kobieta sama w podróży budzi zdziwienie, a czasami i kontrowersje. Podczas swoich wyjazdów, nie ważne czy dłuższych czy krótszych jeśli kogoś spotykam i wywiązuję się jakaś rozmowa, pierwszym podstawowym pytaniem jest – A ty tak sama? Nie rozumiem cóż w tym takiego dziwnego, wiele osób podróżuje w pojedynkę. Odpowiadam na to pytanie jednym słowem „tak”, ale to nie koniec, rodzą się kolejne pytania i kolejne, na przykład – Dlaczego? Nie miałaś z kim jechać? Czy to bezpieczne? Nie mogę zdradzić wszystkich odpowiedzi, a przynajmniej tych dotyczących niektórych kwestii bezpieczeństwa i sposobów jakie stosuję, by zmylić potencjalne zagrożenie płynące ze strony „złego” człowieka.

samosc

Przejeżdżając przez granicę węgiersko – chorwacką, zostałam zatrzymana, ponieważ nawet celnik przyczepił się do tego, że jestem sama, musiał sprawdzić, czy aby na pewno nie przewożę pod łóżkiem pasażera na gapę. Bardzo miły jest podziw ze strony innych, że się tak nie boję i potrafię przebywać tyle czasu sama ze sobą. Podobno nie każdy się do tego nadaje. Nie oznacza to też, że nie jestem towarzyska i nie lubię ludzi. Na swojej drodze spotykam tyle fantastycznych osób i serio nie narzekam na brak towarzystwa.

Nie uważam też, że samotna podróż jest jakimś wyzwaniem czy wyczynem, po prostu nie potrafię się nudzić. Uważam, że wyzwaniem jest podróżować z kimś, ponieważ każdy ma inne potrzeby, zachcianki, każdy chce zobaczyć coś innego i inaczej spędzać czas. A pogodzenie tego jest cholernie trudne.

Bezpieczeństwo

Zdaję sobie sprawę z zagrożeń płynących z każdej możliwej strony, kradzieże, gwałty, morderstwa, okaleczenia, pobicia, sprzedaż na narządy, złożenie w ofierze… Na świecie jest wielu pojebów. Jeżdżąc solo rowerem też można napotkać wiele niebezpiecznych czynników. W górach wszystko może się wydarzyć, mogę mieć wypadek, stracić przytomność, rozwalić koło, przerzutkę itd., albo może mnie „zjeść” niedźwiedź, albo locha przebić kłami. Zdaję sobie z tego sprawę i wiem, że nie jestem otoczona bańką mydlaną w której nic mi nie grozi. Niejednokrotnie wpakowałam się w opały czasami mniejsze, a czasami większe. Ale gdyby ciągle myśleć, że coś może się stać, równie dobrze można nie wychodzić z domu, a i tak spadniesz ze schodów. Poza tym lubię ten dreszcz emocji, lubię ryzykować, a czasami też igrać z własnym losem, lubię polegać na sobie. Na początku wiadomo ma się obawy, ale z każdą kolejną podróżą w pojedynkę jest ich coraz mniej. Co nie oznacza, że o nich zapominam. Po prostu się oswajam.

Legalność

Biwakowanie, to nie tylko rozpalenie grilla w miejscu z ładnym widokiem, w lesie czy nad jeziorem. Biwakowanie niesie za sobą też piękne zachody słońca, obcowanie z naturą, ciszę, spokój, dobry sen, ale też może przynieść mandat. To jak? Można czy nie można?  W niektórych krajach w Europie jest to wręcz zabronione. Dlatego jeśli planujesz spanie w kamperze na dziko powinieneś/naś przed wyruszeniem w podróż zapoznać się z panującymi przepisami w danym kraju. Żeby była jasność. Nie zachęcam tutaj nikogo do łamania prawa😉

Aplikacje

Wyszukując miejsce na nocleg korzystam z dwóch aplikacji. Są to bardzo przydatne narzędzia, znacznie ułatwiające znalezienie tego idealnego miejsca na nocleg. Działa to na zasadzie – znalazłeś miejscówę, to się podziel. Każdy może wstawić zdjęcie wraz z opisem dojazdu i współrzędnymi geograficznymi. W zasadzie obie aplikacje są bardzo podobne.

Grupa Biwakowa

Z aplikacji Grupa Biwakowa korzystam głównie w Polsce, jest w niej zdecydowanie więcej krajowych miejscówek aniżeli w Park4night. Mapa aplikacji oparta jest na mapy.cz. Prócz miejscówek biwakowych są też zaznaczone ciekawe miejsca, punkty widokowe, parkingi, campingi. Aplikacja łatwa w użyciu, proste intuicyjne menu. Posiada możliwość dodania miejsc do ulubionych. Już mam tyle zaznaczonych, że nie wiem kiedy zdążę je wszystkie objechać.

biwakowa

Park4night

Park4nigcht świetnie sprawdza się za granicą naszego kraju, ponieważ korzysta z niej wiele osób podróżujących kamperem, dlatego są tam też dodatkowe punkty takie jak zrzut nieczystości, bezpłatny pobór wody, miejsca tylko dla kamperów i campingi.

park4

Miejscówki

Znalezienie miejscówki nie jest trudne, ale znalezienie tej idealnej, takiej, która powoduje radość, zachwyt i mimowolne dźwiganie się kącików ust jest nieco trudniejsze, ale warte każdego zachodu.

mc

Lubię spać blisko wody, dlatego większość wybranych przeze mnie miejsc znajduje się właśnie w okolicy jezior, rzek i morza.

Polska

Słowacja

Chorwacja

Polska

W Polsce teoretycznie biwakowanie jest dozwolone, ale tylko w miejscach oznaczonych jako miejsca postojowe. Należy unikać parków narodowych i krajobrazowych. Zabrania tego ustawa o ochronie przyrody.

Gniewoszów
GPS: 50.210672, 16.598811
Punkt widokowy w Gniewoszowie. Ciche i spokojne miejsce, do jakiejkolwiek cywilizacji jest dosyć daleko. Miejsce jest tuż przy tzw. autostradzie sudeckiej. Duża przestrzeń idealna na wschody i zachody słońca. Spędziłam tam jedną noc, ale pewnie tam jeszcze kiedyś wrócę.

camper

To jedno z takich miejsc, gdzie chciałoby się budzić codziennie.

camper

Zalew Paczkowski
GPS: 50.487384, 16968273
Miejsce przy samej wodzie, często odwiedzane przez kamperowiczów, ale jest na tyle rozległe, że nikt nikomu nie przeszkadza, a przy okazji można nawiązać nowe znajomości i wymienić się pomysłami na przeróbkę samochodów.

czarna góra

Spędziłam tu jedną noc.

czarna góra

Zakopane
Camping SN PTT 1907 . Camping położony jest na zboczu Lipek blisko drogi pod reglami, Tatrzańskiego Parku Narodowego i doliny Strążyskiej. Miejsce godne polecenia. Dobra baza wypadowa na szlaki. Osobiście niezbyt miło wspominam, bo skręciłam tam kostkę na schodach, ale miejsce samo w sobie jest urocze.

orawska

Tuż za furtką rozpościera się przepiękny widok na śpiącego rycerza. Gotowałam tam zupę.

orawska

Zbiornik Bukówka
Lokalizacja: Dzika Plaża nad Bukówką
Zbiornik Bukówka jest wyjątkowym miejscem. To właśnie tu spędziłam swoją pierwszą noc w MTB kamperze. Lecz dokładnych współrzędnych nie zapisałam. Zanim znalazłam idealne miejsce na pierwszą noc, objechałam dookoła zbiornik rowerem. Ogólnie wokół zalewu jest wiele ustronnych miejsc na nocleg.

zadzierna

Szklarska Poręba
Camping nad rozkosznym stawem. Nazwa po prostu powala na łopatki, ale jest tam sympatycznie i cicho, mimo, że camping jest prawie w środku miasta. Jest mały staw, ale czy rozkoszny..?

koszulki

Maniowy (Zalew Czorsztyński)

Lokalizacja: https://goo.gl/maps/TSLfxMU74Cmp5PCe7 Przyjemne ciche miejsce, nie wiem jak jest, kiedy pogoda jest piękna a knajpy wokół otwarte.

maniowy

Parking przy trasie rowerowej Velo Czorsztyn. Parking ponoć jest płatny, ale nie było komu zapłacić. Parking zamknięty jest szlabanem. Pozwoliłam sobie go otworzyć i wjechać. Ale nikt nie przyszedł, więc zostałam. Obok jest camping jeśli wolisz.

maniowy

Słowacja

Dzikie biwakowanie jest nielegalne, lecz jest tolerowane, ale wiadomo, nie w parkach narodowych i rezerwatach przyrody.

Zbiornik Liptovská Mara
Liptowska mara parking miejsce przy drodze. Byłam przejazdem i nie chciało mi się niczego innego szukać. Było ciemno, ale rano okazało się, że to całkiem przyzwoita miejscówa. Myślę, że wokół zbiornika Liptowska Mara znalazłoby się jeszcze kilka fajnych miejscówek, ale muszę to sprawdzić.

wielka fatra

Namestevo
Jezioro Orawskie – Autocamp pri Studničke Pusty mały kemping, obok jest drugi większy i lepiej wyposażony, lecz tam samochód obok samochodu, namiot obok namiotu, natomiast tu puściutko, może przez to, że łazienka nie jest jakimś wielkim luksusem. Ale moim zdaniem lepiej mieć ciszę i spokój niż marokańskie płytki w kiblu. Byłam tam dwa razy, spałam chyba 3 noce.

Świt

Lokalizacja https://goo.gl/maps/qrVK5EFJjXeFid3Z7 Jedna z lepszych w jakich spałam, jeżeli chodzi o widoki. Przepiękna panorama na Tatry Wysokie, natomiast z drugiej strony na Kozie Grzbiety.

swit

Dojazd drogą gruntową, bez napędu x4 da radę. Jest jeden minus. Stawy znajdują się blizko drogi D1, więc w nocy słychać przejeżdżające samochody. Ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Ten widok rekompensował niedogodności.

swit2

Droga ciągnie się wokół dwóch stawów. Jet wiele zatoczek w których można zaparkować i nikomu nie przeszkadzać. Spałam tu trzy noce, za każdym razem w innym miejscu.

swit3

Mała Fatra (Zázrivá)

Lokalizacja https://goo.gl/maps/jW8Z4weAeknmmKsJ8. Miejscówka znajduje się na łące, czy zwał jak zwał na pastwisku. Koło samochodu kręciło się stadko owiec i jak się pewnie domyślasz było sporo tzw. bobków. Ale widok rekompensuje wszystko. Mimo dużego zachmurzenia i przelotnej burzy załapałam się na przepiękny zachód słońca

mala fatra

Dojazd rozpoczyna się najpierw po płytach, które są niezbyt równo ułożone, następnie droga gruntowa, aż w końcu łąka. Miejsce ciche i spokojne, poniżej jest mała kapliczka, natomiast obok niej sporo miejsca, więc można i tam przenocować.

mala fatra

Chorwacja

W Chorwacji oficjalnie spanie na dziko jest zabronione. Grozi za to mandat ok 1700 zł. Biwakować można jedynie na zarejestrowanych kempingach lub na parkingach specjalnie wyznaczonych dla kamperów. Dlatego jeśli zdecydujesz się na taką formę noclegu, musisz wiedzieć, że łamiesz prawo. Jeszcze raz powtórzę, że absolutnie do tego nie zachęcam.

JaseniceRovanjska plaža

GPS: 44.2482150N, 15.5288678E
Sztos nad sztosy. Są takie miejsca jak to, że masz ochotę tam zamieszkać. Podczas dwutygodniowego tripa spałam tu 5 nocy, (oczywiście nie z rzędu, żeby nie wzbudzać zainteresowania), bo to miejsce okazało się być najlepszym jakie znalazłam. Szeroka plaża, przyzwoity dojazd, praktycznie bezludne. Nie wiem jak to wygląda w sezonie. Widok na Park Narodowy Paklenica.

KAMPER

Plaża jest bardzo długa i szeroka jak na Chorwację.

KAMPER

Dlatego za każdym razem spałam w innym miejscu.

KAMPER

Ljubač
GPS: 44.24554, 15.28828
Szeroka plaża, piasek. Miałam wątpliwości, czy to aby dobry pomysł. Ponieważ nie wiedziałam czy rano uda mi się stąd wyjechać. Piasek zawsze niesie ze sobą ryzyko. Można tutaj wyraźnie zaobserwować pływy morskie.

Miejsce również jakby wyludnione. Jedynie w ciągu dnia kilka osób przyjechało plażować.

KAMPER

Miałam też tu towarzystwo. Spędziliśmy bardzo miły wieczór. To są właśnie plusy nocowania w takich miejscach, zawsze możesz spotkać podobne dusze do twojej, albo trafić na ognisko czy dobrą imprezę.

KAMPER

Wyspa Pag – Plaža Sveti Duh

Dobre miejsce tylko na jedną noc, ponieważ trudno się tu schować. Ale ląduje w mojej widokowej piątce.
GPS: 44.5169078N, 14.9533253E

KAMPER

Poranek przywitał mnie wiatrem i dużym zachmurzeniem. Nie wiem jak to się stało, ale przespałam tam 13 godzin z rzędu.

KAMPER

Šimuni – Kokopelli Beach
GPS: 44.464500, 14.957576
Trafiłam tutaj przypadkiem, chciałam znaleźć coś bardziej widokowego, ale byłam bardzo zmęczona. Las przy plaży okazał się być przyjemnym miejscem. Niedaleko bar, więc zapytałam, czy mogę się tu zatrzymać do rana. Jednak w nocy słyszałam, że ktoś kręci się koło auta.

KAMPER

Wyspa Krk – Omišalj

Lokalizacja https://goo.gl/maps/N9rizrEcGvfPRVwS8 Miejsce niedaleko mostu łączącego wyspę KRK z lądem. Bardzo ciche miejsce i raczej często odwiedzane przez kaperowiczów. Dogodny dojazd. W zasadzie asfalt, trochę dziurawy, a potem trochę szutru, ale trzeba uważać na wielkie kamienie.

krk2

Plażą nie jest jakoś wybitnie piękna, ale woda bardzo czysta. Miejsce otoczone górami, więc szybko robi się tutaj cień. Tuż obok znajduje się jakiś zakład wydobywczy, i opuszczone budynki. Wygląda to dosyć mrocznie. Ale ogólnie miejsce na nocleg bardzo dobre.

krk1

Wyspa Krk – Riska

Lokalizacja https://goo.gl/maps/fndKMHpNBib1PppXA. Przepiękne miejsce. Widziałam tam najpiękniejszy wschód słońca w życiu. Dojazd nie jest łatwy, ale warto. Można się tam dostać na dwa sposoby. Nawigacja uporczywie prowadzi od strony miasteczka Vrbnik. Droga jest początkowo asfaltowa, ale bardzo wąska i kręta. Dwa samochody mają ciężko się minąć. Natomiast od strony miasteczka Riska, a dokładniej od plaży Św. Marka (https://goo.gl/maps/b3wGwabGvrSvdoaY9) droga jest szutrowa, poprowadzana wzdłuż wybrzeża. Po dotarciu na plażę Św. Marka należy przełączyć nawigację na tryb pieszy, ponieważ dalej jest zakaz wjazdu.

Wzdłuż drogi jest kilka zatoczek w których „można” się zatrzymać przenocować lub wyminąć z innym samochodem nadjeżdżającym z naprzeciwka.

Nocowałam tam kilka nocy z rzędu. Za każdym razem w innej zatoczce. Wzdłuż drogi, dzikie bezludne plaże, czasami trzeba zejść po dużych głazach. W nocy dochodzi tutaj mało światła z miast, dlatego doskonale widać gwiazdy.

krk5

4 thoughts on “MTB kamper – miejscówki, bezpieczeństwo i trochę o „samości”

  1. Mały komentarz odnośnie miejscówki nad jeziorkami w Świcie na Słowacji. Owszem jest tam mnóstwo miejscówek na biwak, ale wystepują tam dziwne przepisy i znaki- w jednym jeziorku można się kąpać i pływać, za chwilę 10m dalej jest już zakaz. Ja będąc tam w sierpniu 22 znalazłem sobie fajne ustronne miejsce i po rozłożeniu się przyszedł do mnie jakiś słowak i powiedział, że tu jest miejsce tylko dla rybaków i, że zaraz przyjedzie tu policja i wlepi mi mandat, więc niestety musiałem pozostawić to miejsce na rzecz stania z sąsiadami. Do tego wszystkiego obok tych jeziorek jest wioska cygańska i mnóstwo ich się kręci tam, szczerze bałbym się tam pozostawić auto z całym „dobytkiem” na dzień i np.: jeździć sobie rowerem po pobliskich górach. Także miejsce jest jak najbardziej ok, ale trzeba mieć to wszystko co napisałem powyżej na uwdze.

    1. Hej Zgadza się z tymi zakazami. Śmieszne to. Ja byłam w czasie gdy pogoda nie była najlepsza. Może dlatego nikt się nie przyczepił. A z tymi wioskami cygańskimi…eh długi temat. Ja jadąc na rower nigdy nie zostawiam samochodu w miejscu, w którym śpię, bo zwykle miejsce startu mam gdzieś dalej. Ale dzięki za radę;)

  2. Jak ja się cieszę, że na Ciebie trafiłam !!!! Moim marzeniem jest mieć vankampera, na razie przystosowuję sobie na wypady Skodę Roomster i jest mi tam wygodnie, ale Twoje autko jest idealne !!!! Tez sama jeżdżę i sama chodzę po górach i ciągle słyszę, czy się nie boję. No nie boje się, uwielbiam ! Dziękuje za polecenie miejscówek 🙂

    1. Bardzo, bardzo mi miło i się cieszę, że się wreszcie to komuś przyda:) Autko nie ważne jakie, ważne żeby kochać to co się robi. Doblo jest ok, lecz teraz jednak chciałabym troszkę większe, bo jednak rower zajmuje sporo miejsca. Przy ładnej pogodzie sprawdza się idealnie, ale gdy pada, trudno sobie zrobić coś do jedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.