Orlickie czy Bystrzyckie – gawęda o górach?

Na polanie rozłożyłam kolorowy koc oraz mały turystyczny stolik, który idealnie mieści się pod łóżkiem w MTB kamperze. Dwa pomidory, paprykę i sporego ogórka kroję w drobną kostkę, do tego serek wiejski, trochę wyschnięta bułka i czarna rumiankowa herbata. Tak wygląda idealna kolacja w perfekcyjnym miejscu, o odpowiedniej porze. Delektuję się każdym kęsem, każdą minutą spędzoną na pasiastym kocu. Z podłoża czuć już chłód, ale wcale mi to nie przeszkadza. Od jakiegoś czasu czuję czyjś wzrok na plecach. Rozglądam się dookoła, aż nagle zobaczyłam w oddali postać, która powoli zbliża się w moją stronę. W prawej ręce trzyma niewielki przedmiot, nie wiem co to jest, natomiast na głowie ma kapelusz, taki jak noszą kowboje w amerykańskich filmach. Jest coraz bliżej. Ewidentnie idzie do mnie.

orlickie

Jego twarz nie była już młoda, wokół oczu miał małe, ale głębokie kurze łapki, jego czoło również pokrywały poprzeczne bruzdy, a kąciki ust lekko opadały ku dołowi. W zniszczonej pracą dużej dłoni trzymał starą lornetkę, taką samą jak ma mój tata.
– Pięknie, prawda – powiedział z zachwytem, szeroko się uśmiechając.
– Tak – odpowiedziałam, to niezwykłe miejsce.
Podał mi lornetkę. Regulowałam ją, tak by widzieć w miarę wyraźnie, ale i tak nie potrafiłam z tym dojść do ładu, natomiast on w międzyczasie opowiadał jak było tu kiedyś, za czasów których nie mogę pamiętać. Kto? Gdzie? Jak? I z kim? Trochę o wojnie i najnowszych ploteczkach z okolicznych wiosek. Jego głos brzmiał tak, że chciało się słuchać każdej historii, która wypływała z jego ust. Niektórzy mają w sobie coś takiego, że nie ważne o czym będą mówić i tak chce się ich słuchać.

orlickie

Poranek wita minie słońcem. Jest bezwietrznie i cicho. Kropelki porannej rosy mienią się na zielonej trawie, zupełnie tak, jakby ktoś rozrzucił maleńkie kryształki sfarovskiego. Kryształy pokrywają także całą karoserię samochodu. Teraz biały lakier na moim Doblo prezentuje się jak English White, ten którym pokryty jest Rolls-Royce z kolekcji Phantom Bespoke produkowany specjalnie dla klientów z krajów Zatoki Perskiej.

orlickie

Ubieram zawilgocone buty, zostawiłam je wczoraj na zewnątrz, lekkim krokiem wbiegam na na niewielki pagórek z samotnym drzewem pośrodku. Słońce wzeszło tuż nad pasmem Gór Bystrzyckich. Zamykam oczy, na twarzy czuję przyjemne ciepło, które po chwili delikatnie piecze moją bladą skórę twarzy. Ciszę zagłusza przelewająca się woda w kawiarce. Para unosi się w górę jednym ciągiem, niezakłócona choćby najmniejszym podmuchem wiatru, natomiast zapach świeżej kawy rozprasza się we wszystkich możliwych kierunkach. Takie poranki warte są więcej niż niejeden arabski Rolls-Royce.

orlickie

Góry Orlickie

Mają w sobie wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia. Lecz ja chciałam się tylko z nimi zapoznać. Poczuć ich zapach, usłyszeć ich szepty i zobaczyć krajobraz. Szczyty nie są specjalnie wybujałe. Najwyższy- Velká Deštná mierzy zaledwie1115 m n.p.m, potem Orlica – Vrchmezí 1084 m n.p.m. i Šerlich 1025 m n.p.m. Jest to zalesione pasmo górskie z malowniczymi dolinami rzek, kwitnącymi łąkami i torfowiskami, z wieloma rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt, a całość stanowi Park Krajobrazowy Góry Orlickie.

Obszar Gór Orlickich
Góry Orlickie Graniczą z Górami Bystrzyckimi. Do Polski należy jedynie niewielki skrawek głównego grzbietu (tzw. Czeski Grzebień), większość pasma znajduje się na terenie Czech. Po polskiej stronie znajduje się jedynie miasto Duszniki-Zdrój łącznie z dzielnicami Zieleniec, Podgórze, Graniczna 
oraz wsie: Witów, Zimne Wody i Jawornica.

Góry Bystrzyckie

Góry Bystrzyckie stanowią część Sudetów Środkowych. Ciągną się przez kilkadziesiąt kilometrów. Zajmują teren województwa dolnośląskiego, a dokładnie powiatu kłodzkiego. Na Góry Bystrzyckie składają się masywy: Czerńca, Jagodnej i Kamyka oraz Dolina Dzikiej Orlicy. Najwyższym szczytem Gór Bystrzyckich jest Sasanka (985 m n.p.m.) w masywie Jagodnej. Do tego są słabo zaludnione i mocno zalesione.

Obszar Gór bystrzyckich

Góry Bystrzyckie sąsiadują z Górami Stołowymi i Obniżeniem Dusznickim, od zachodu z Górami Orlickimi, oddzielone od nich dolinami Bystrzycy Dusznickiej i Dzikiej Orlicy. 

Przebieg Trasy:

Trasa przebiega częściowo przez góry Orlickie oraz Bystrzyckie

Neratov – Vysoký Kořen – Kunštát – Jagodna – Neratov

Mapa

Neratov 603 m n.p.m.

Samochód parkuję na kościelnym parkingu w wiosce Neratov – niewielkiej osadzie nad Dziką Orlicą na polsko-czeskim pograniczu. Kościół ponoć warto odwiedzić, ponieważ jego dach częściowo wykonany jest ze szkła, jednak dowiedziałam się o tym nieco później. Ale przynajmniej jest powód by tam wrócić.

orlickie

Na parkingu jest rozwidlenie szlaków, dlatego od razu wbijam na niebieski szlak, który początkowo jest łagodnym podjazdem po szutrowej drodze. Tuż za ostatnimi zabudowaniami szlak wpada do lasu.

orlickie

Boję się zaglądać do studni, kto wie co można tam zobaczyć, ale jednocześnie nie mogę się powstrzymać. Na początku podchodzę niepewnie zamykam oczy, nachylam się, dopiero później otwieram. Każdy ma jakieś swoje dziwactwa.

orlickie

Vysoký Kořen 824 m n.p.m.

Jeszcze chwilę podjazdu leśną, dobrze ubitą drogą i wtem ukazuje się sielska panorama. Wygląda zupełnie tak, jakby ktoś namalował ją akwarelą. Tuż za linią zielonych wzgórz wznosi się Masyw Śnieżnika jedynie o ton ciemniejszy od nieba.

orlickie

Bunkry

Zjeżdżam w kierunku twierdzy artyleryjskiej Hanička należy ona do przedwojennego systemu fortyfikacji zbudowanego w latach 30 XX wieku przeciwko nazistowskim Niemcom. Linia bunkrów i podziemnych twierdz powstała wzdłuż pasa najwyższych wzniesień Gór Orlickich. Ta „betonowa granica” miała chronić Czechosłowację przed napaścią ze strony Niemiec, do których należała wówczas Kotlina Kłodzka.

Aktualnie pełni funkcję muzeum. Ponoć składa się z sześciu podziemnych obiektów bojowych połączonych setkami metrów korytarzy i hal. Jednak po konkretniejsze informacje odsyłam na stronę http://www.hanicka.cz/ 

orlickie

Wzdłuż czerwonego szlaku aż roi się od wszelakich bunkrów większych i mniejszych. Osobiście średnio mnie takie rzeczy fascynują, ale jeśli lubisz zwiedzać takowe miejsca, to jest tu tego bardzo dużo.

orlickie

Dosłownie co kilkadziesiąt metrów spomiędzy drzew wyłania się obiekt wojskowy. Trochę to przytłaczające.

orlickie

Przy jednym z bunkrów robię przerwę na czekoladę. Spoglądam na mapę i nie wiem jak to się stało, ale ominęłam gdzieś odbicie na Anenský vrch na którym znajduje się wieża widokowa.

orlickie

Skrzyżowanie Pěticestí 1004 m n.p.m.

Na rozdrożu Pěticestí jest coś w rodzaju schroniska, ale czynne tylko w weekendy. Krzyżuje się tutaj aż sześć dróg – czerwony, żółty oraz zielony szlak.

orlickie

Tutejsze góry są bardzo zalesione, dlatego niema tu spektakularnych widoków. Jedynie wieże widokowe ratują sytuację. Jednak zdarzają się miejsca, w których spomiędzy drzew wyłania się trochę górskiej panoramy.

orlickie

Góry są dosłownie oplecione leśnymi drogami, niekoniecznie oznaczonymi na mapach turystycznych.

orlickie

Na rozdrożu pod szczytem Homole, skręcam w żółty szlak rowerowy. To długi zjazd wąską asfaltową drogą. W trakcie tych kilku kilometrów można aż zmarznąć.

orlickie

Orlické Záhoří 664 m n.p.m.

Granicę polsko – czeską przekraczam w wiosce Orlické Záhoří. Przejeżdżam przez mostek nad Dziką Orlicą i już jestem w Mostowicach, jak i w Górach Bystrzyckich. Spory kawałek pokonuję asfaltem tzw. autostradą sudecką, jednak droga nie jest ruchliwa, jedzie się bez zbędnych stresów, które mogą przysporzyć przejeżdżające samochody

orlickie

Dalej, niebieskim szlakiem rowerowym kieruję się do Spalonej, gdzie rozpoczyna się Pętla Jagodna – jedna z tras Singletrack Glacensis.

orlickie

Singletrack Glacensis – Pętla Jagodna

Do tej pory przejechałam kilka pętli Singletrack Glacensis. Jagodna długo mnie kusiła, ale jeszcze nie było sposobności by tutaj dotrzeć. Nadszedł ten dzień. Przekraczam bramę do świata leśnego singla.

orlickie

Trasa rozpoczyna się oczywiście podjazdem. Jak to na trasach Glacensis bywa, są liczne mostki i kładki.

orlickie

Sam pomysł na stworzenie czegoś takiego jak Singletrack Glacensis jest bardzo fajny, znacznie to upraszczając. Pędząc tymi idealnymi singlami przez las uśmiech mimowolnie pojawia się na twarzy, lecz nie mogłabym ciągle jeździć po takich ścieżkach.

orlickie

Jagodna 977 m n.p.m.

W 2019 roku na szczycie Jagodnej zbudowano 23 metrową wieżę widokową. Platforma z której podziwia się krajobraz znajduje się nieco niżej, bo na 19 metrze. Na wierzchołek tej stalowo drewnianej konstrukcji prowadzą kręte schody. Kiedy szybko się wchodzi może zakręcić się w głowie.

orlickie

Widok z wieży jest wielce wyrafinowany. Doskonale widać ziemię Kłodzką, Masyw Śnieżnika, jaki i Góry Orlickie, które dziś odwiedziłam.

orlickie

Z Jagodnej do samochodu dzieli mnie tylko ekscytujący szybki zjazd niebieskim szlakiem.

orlickie

Jaki ten dzień był DOBRY🙏

Podsumowanie

  • stopień trudności: trasa nie jest trudna, pod względem technicznym. Na upartego, to nawet na gravelu ogarniesz.
  • Dystans: 51 km
  • Przewyższenia: 1147 m up
  • Czas: jeśli masz zamiar zwiedzać muzeum, kościół oraz bunkry, to cały dzień.
  • Oznaczenia szlaków: 10/10
  • Najlepsze miejsce widokowe: Wieża widokowa na Jagodnej
  • Najlepszy zajazd: Odcinek z Jagodnej do samochodu. Na trasie nie ma jakiś spektakularnych zjazdów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.