Podsumowanie roku 2019

Nigdy nie miałam zwyczaju robienia podsumowań, czy snucia planów. Ale ten rok, był dla mnie wyjątkowy i wiele się pozmieniało. Oczywiście nie miałam, żadnych postanowień, bo to totalna głupota. Nie ma najmniejszego sensu postanawianie sobie czegoś, czego nie chcemy tak naprawdę zmienić. Uważam, że jeśli się czegoś bardzo pragnie i chce się coś zmienić, nie trzeba sobie tego postanawiać tylko po prostu przechodzi się do działania, niezależnie czy jest początek roku czy koniec.

Jeżeli chodzi o rowerowe “osiągnięcia” – w tym roku przejechałam niecałe 7000 km, nie planowałam tego, jakoś tak wyszło. Nie jedna osoba pewnie stwierdzi, że niema powodu by się tym chwalić, ale ja uważam że jest czym. Kilkukrotnie przejechałam dystanse grubo powyżej 100 km.

Dodatkowo w roku 2019 odwiedziłam 7 krajów w tym Czechy i Słowację – kilkukrotnie, Austrię, Węgry, Ukrainę, Tajlandię i Kambodżę. Wspólny mianownik to oczywiście rower. Dodatkowo Bardzo dużo jeździłam po Polsce – poznałam wiele osób, zobaczyłam mnóstwo nowych pięknych miejsc do których pewnie wrócę w roku 2020. Wniosek z tego jeden. Podróże uzależniają, każdego roku bardziej i bardziej.

Oczywiście jest kilka rzeczy, które mi nie wyszły bądź nie jestem do końca zadowolona, ale spokojnie niema co się przejmować. Teraz wiem, że muszę pracować ciężej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *